niedziela
sobota
środa
Kretynka czeka na oświadczyny hehehe
"Czekam na oświadczyny już 8 lat!
Justyna / 10.04.2013
Witam! Nazywam się Justyna i jestem w
8-letnim związku. Bywały lepsze i gorsze dni między nami, ale mimo
wszystko przeżywaliśmy je wspólnie. Bardzo proszę jego o to, by mi się
oświadczył już od 2 lat i nic."
Taki post znaleźliśmy na jednym z wielu portali o rozterkach życiowych kretynek. Treść tego postu daje szansę na to, że jednak zmienia się coś w głowach mężczyzn i zgodnie ze swą naturą mają głęboko w dupie wiązanie się z nimi.
Zapamiętajcie bowiem umiłowani bracia. Nie ma nic gorszego, niż z własnej woli żenić sie, w świetle prawa z debilką a jeszcze gorsze jest zrobienie jej dziecka.
Potem bedziesz sie musiał obcej babie w sądzie (tak, babie, bo sądy sa babskie) spowiadać, czemu chcesz mieć spokój od kogoś kto ci niszczy życie. I oczywiście taki sędzia z piersiami udowodni ci, jak silna jest solidarność jajników i zniszczy cie w świetle prawa. A jak sie odezwiesz to zakaże ci widywania dziecka, jeśli byłeś na tyle nieroztropny by je spłodzić z debilką.
I niech mnie żadna idiotka nie rozśmiesza polemizowaniem z faktami, które tu opisałem. Jesteście bowiem wystarczająco żałosne bez dodatkowego polemizowania.
Dla debilek prosto myślących wyjaśnienie - autora żadna żona nie rzuciła, nie był jako mąż w sądach i nie pisze po własnych doświadczeniach. Mądry człówiek zbiera doświadczenia ucząc się na podstawie obserwacji innych.
Czego i Wam życzę
piątek
Kretynki zderzyły tramwaje
W jednym z polskich miast zderzyły się 2 tramwaje. Tak mocno, że urządzenia musiał usuwać z torów dźwig. Na skrzyżowaniu od wielu lat zdefiniowanym (także technicznie) jako bezkolizyjne.
Obydwoma tramwajami kierowały kobiety. Rannych zostało 25 osób
Pytam - jak można zderzyć tramwaj, który jedzie po torach i NIE WYMAGA kierowania nim???
Obydwoma tramwajami kierowały kobiety. Rannych zostało 25 osób
Pytam - jak można zderzyć tramwaj, który jedzie po torach i NIE WYMAGA kierowania nim???
sobota
piątek
czwartek
Biblia męskich zasad
Wyjaśnienie dla debilek: Są to zasady stworzone w celu poprawy humoru i nalezy je traktować z przymrużeniem okna
Pod żadnym pozorem nie dziel się parasolem.... (czytaj więcej..)
Deskę klozetową pozostawiamy podniesioną
Nie pozwól, aby baba narzucała Ci
swoje zasady na ziemi niczyjej! Klop to teren neutralny, a Ty
uginając się pod roszczeniami kobiety zgadzasz się na łamanie
niepisanej zasady o nietykalności takich miejsc! Okazujesz
tym samym słabość i absolutny brak zdolności do dyplomatycznej
perswazji.
Pod żadnym pozorem nie dziel się parasolem.... (czytaj więcej..)
poniedziałek
Przeciwko agresji w kretyńskich łbach
Ale zwróćcie uwagę, że to my, faceci, jesteśmy według kretynek (które tworzą wielkie kampanie reklamowe na ten temat) jedyny sprawcami jakiejkolwiek agresji w życiu publicznym. Pozostawiam do rozważenia. Może w końcu ktoś ten temat zacznie zauważać
piątek
Wasabi kretynkom nieznane
Dziś rano postanowiłem nabyć drogą kupna chrzan wasabi.Zapodałem podróż do sklepu gdzie kretynka za ladą ze spojrzeniem nie zdradzającym obecności mózgu poproszona o wasabi zaczęła się krzątać po sklepie. Najpierw poszła w soki, potem w wędliny, następnie w ketchupy. Od nich skierowała się ku alkoholom, podejrzewając zapewne, że wasabi to jakaś diabelska odmiana wody ognistej.
Przyglądałem się tej prymitywnej istocie, na co dzień spożywającej zapewne kapustę i schabowego, czując rosnące wkurwienie i satysfakcję z kolejnego przykładu potwierdzającego jakimi kretynkami są kobiety.
Gdzieś tak po minucie wskazałem debilce - "TO". Nie trafiła, więc "NIE, TO OBOK"
Tak zakupiłem wasabi w sklepie przez kretynkę obsługiwanym....
środa
wtorek
niedziela
Sos a kolor
Przypomniane i przeczytane w zakamarkach pamięci i sieci:
Kiedyś w jakiejś azjatyckiej restauracji dostaliśmy ze znajomym do posiłku trzy kolorowe sosy. Kelnerka na nasze pytanie o to, jakie to sosy, panna kelnereczka odparła: „Ten jest zielony, ten żółty, a ten różowy”.
Kiedyś w jakiejś azjatyckiej restauracji dostaliśmy ze znajomym do posiłku trzy kolorowe sosy. Kelnerka na nasze pytanie o to, jakie to sosy, panna kelnereczka odparła: „Ten jest zielony, ten żółty, a ten różowy”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







