poniedziałek

Zmarła na własnym pogrzebie

Mieszkanka Rosji zmarła po tym, jak obudziła się na własnym pogrzebie - informuje "Daily Mail" na swojej stronie internetowej. Czujecie? To sie nazywa zdecydowanie prawdziwy pech i potwierdza że tzw kobity mają zdecydowanie słabe serca.

Do nietypowego zdarzenia doszło w Kazaniu w Rosji. 49-letnia Fagilyu Mukhametzyanov (mocne nazwisko hehe) została błędnie uznana przez lekarzy za zmarłą i obudziła się podczas własnego pogrzebu. (!!!!!)

Kiedy usłyszała, jak jej bliscy modlą się za jej duszę, kobieta doznała szoku. Ponownie trafiła do szpitala i zmarła. Wydaje sie, że to nei mógł być dobry szpital, skoro babka zmarła tam ze strachu. Oficjalną przyczyną zgonu był zawał serca. Z tego samego powodu kobieta "zmarła" po raz pierwszy. Z taką historią kobieta dostała by rolę w najnowszym odcinku filmu "Oszukać przeznaczenie". Gdyby dożyła. To tylko pokazuje że gdy przyszedł na kogoś czas, to mogiła :)

Płcie w przedszkolu

W Szwecji. Ciekawe.

W szwedzkim przedszkolu Egalia słowa określające płeć takie jak "on" czy "ona", zastąpiono jednym terminem "przyjaciel" - donosi portal news.com.au.

Wystrój pomieszczenia, w którym będą przebywać dzieci i zabawki, którymi będą się bawić zostały przygotowane w taki sposób, żeby dzieci nie uległy stereotypom płci.

- Społeczeństwo oczekuje od dziewczynek, żeby były "dziewczęce", czyli ładne i miłe. Odwrotnie niż chłopcy - mówi 31-letnia nauczycielka Jennie Johnsson. - Egalia daje im szansę bycia tym, kim rzeczywiście chcą być.

Przedszkole Egalia zostało założone w zeszłym roku w liberalnej części Stockholmu - Sodermalm. Przedszkole stało się sztandarowym przykładem starań, jakie Szwecja podejmuje w sprawie wyrównania szans obu płci.

Niektórzy rodzice wystąpili przeciwko całej akcji twierdząc, że obsesja wyrównywania szans posunęła się zbyt daleko. "Różnice pomiędzy płciami nie są problemem jeśli są równo traktowane" - napisała na swoim blogu Tanja Bergkvist, główna przeciwniczka tego, co sama nazywa "płciowym szaleństwem".

Dyrektorka przedszkola Lotta Rajalin zaznacza, że przedszkola typu Egalia kładą szczególny nacisk na wychowywanie w duchu tolerancji względem homoseksualistów, biseksualistow i transseksualistów. W przedszkolu nie ma miejsca na klasyczne bajki takie jak np. "Kopciuszek". Zamiast można znaleźć historię o dwóch samcach żyrafy, które są smutne, bo nie mogą mieć dziecka, ale szczęśliwie znajdują pozostawione przez krokodyla jajo.

Psycholog dziecięcy z uniwersytetu w Kalifornii uważa, że nie słyszał o podobnych przedsięwzięciach i poddał w wątpliwość, jakoby była to właściwa droga.

Egalia to coś nowego nawet w Szwecji. Pierwszy raz przedszkole zdecydowało się na usunięcie słówek oznaczających płci (w Szwecji "han" i "hon") jednym, neutralnym słowem "hen". Słówko "hen" nie istnieje w słowniku szwedzkim, ale jest czasem używane przez środowiska feministyczne i homoseksualne.

- Używamy słówka "hen", kiedy do przedszkola przychodzi gość taki jak np. policjant, elektryk itp. Dzieci mogą sobie wyobrazić zarówno kobietę jak i mężczyznę. To wzbogaca ich wyobraźnię - twierdzi Rajalin.

Dyrektorka podkreśla także, że przedszkole nie zaprzecza istnieniu różnic pomiędzy płciami. Przedszkole chce nauczyć dzieci, że biologiczne różnice nie muszą wpływać na ich zachowania i umiejętności.

- Tu chodzi o demokrację. I o równość wszystkich ludzi - twierdzi Rajalin. Więcej na ten temat na news.com.au

Błękitna wódeczka

Oczywiście ściema. Nie wódeczka jest niebieska. Jest przeźroczysta. Błękitne są butelki. Zwróćcie uwagę jak ładnie taka butelka wygląda. Że tak powiem - od razu chce się z niej konsumować.
Naklejki są oryginalne i pochodzą sprzed wielu lat. Dokładnie sprzed ilu - nie udało mi się dowiedzieć, albowiem wcześniej ich zawartość (butelek oczywiście) została pochłonięta przez jedynych osobników którzy mogliby mi coś na ten temat powiedzieć. Takie czasy.

Zarówno sama woda ognista jak i butelki okazały się stylowe i znakomite. W stylu retro. Polecam poszukiwania oryginalnych alkoholi. Np małych browarów robiących niepasteryzowane piwo z datą ważności 1-2 dni. To jest prawdziwe piwo, smakujące piwem i jak piwo wyglądające. A po takich poszukiwaniach tym bardziej smakuje pięknie. Smakuje sukcesem. Mętne i dobrze schłodzone pozwala sądzisz że mamy do czynienia z ambrozją.

Zwróćcie uwagę, że butelki są litrowe, a nie jakieś pedalskie 0,7 :P

Zdrówko

środa

Wyłączyć internet !

znalazłem bardzo ciekawy artykuł w WP. Koniecznie musicie przeczytać. Oto on

Odkryto sposób na zniszczenie internetu

Amerykańscy naukowcy opracowali metodę cyberataku, która pozwala zniszczyć internet. Atak jest tak skonstruowany, że obecnie nie ma możliwości obrony przed nim. Na szczęście badacze proponują również konieczne zmiany, które pozwolą zwiększyć bezpieczeństwo sieci przed tą cyfrową "bombą atomową".

Max Schuchard wraz z kolegami stworzył algorytm, który stanowi atak wymierzony w szkielet internetu i wykorzystuje konstrukcję sieci przeciwko jej samej. Internet można przyrównać, w dużym uproszczeniu, do sieci dróg pokrywających cały glob. Trzymając się tego porównania, dane przesyłane w internecie możemy nazwać samochodami. Na wszystkich skrzyżowaniach poszczególnych dróg znajdują się routery, które podobnie jak znaki drogowe, decydują gdzie pokierować dane, aby dotarły one do punktu docelowego. W tym schemacie protokół BGP odpowiada za treść znaków, opisując poszczególne połączenia. To właśnie na podstawie informacji przekazywanych za pomocą protokołu BGP, każdy router wie, gdzie skierować docierające do niego dane.

Jakiś czas temu naukowcy Zhang, Mao i Wang opracowali algorytm, który potrafi zakłócić komunikację pomiędzy dwoma routerami, korzystającymi z protokołu BGP. Max Schuchard opracował metodę rozszerzenia tego algorytmu tak, aby atakował wszystkie połączenia. W przypadku zerwania pojedynczej trasy transmisji, routery przekierują ruch w taki sposób, by ominąć niedziałające połączenie - dane nadal dotrą do celu. Najnowsza metoda powoduje, że takie przekierowanie nie będzie możliwe.

Jak to działa?

Do przeprowadzenia ataku niezbędny jest botnet - sieć komputerów zombie, kontrolowanych przez przestępców. Zdaniem naukowców wystarczy botnet składający się z około 250 000 komputerów. Sieć taka wykorzystywana jest do jednoczesnego wywoływania połączeń z danym serwerem, który zostanie przeciążony przez przychodzący ruch. W ten sposób dokonuje się ataków DDoS, które powodują wyłączenie usług różnych firm i instytucji. Omawiany przez nas algorytm działa jednak na trochę innej zasadzie. Najpierw botnet wywołuje połączenia pomiędzy własnymi komputerami zombie i obserwuje trasy, jakimi kierowane są dane. Wykrywany jest adres wspólny dla większości komputerów - to będzie router korzystający z protokołu BGP. Wykryty router staje się celem ataku i połączenia przez niego kierowane, zostają zerwane. Po krótkim czasie urządzenie zacznie wysyłać do innych routerów aktualizację tras BGP, aby skierować ruch z pominięciem uszkodzonych połączeń. W tym miejscu rozpoczyna się prawdziwy atak – router zostaje zaatakowany ponownie, znowu wysyła aktualizację i znów jest atakowany. W ten sposób algorytm powoduje, że routery protokołu BGP same się przeciążają informacjami o aktualizacji tras. Symulacje pokazują, że po 20 minutach ataku powstanie kolejka rozkazów, której wykonanie zajmie 100 minut.

Czy atak jest możliwy w praktyce?

Teoretycznie cyberprzestępcy mogą wykorzystać nową metodę do zablokowania sieci. Jednak w praktyce każdy, kto posiada odpowiednio duży botnet, raczej będzie wynajmował jego usługi, niż ponosił dodatkowe koszty związane z przeprowadzaniem tak poważnego ataku, jak opisywany. Wspomniane koszty są nieuniknione ponieważ, najtrudniejsza część ataku to wykrycie adresu odpowiedniego routera, który ma się stać celem - to bardzo skomplikowane zadanie, które wymaga dużej wiedzy technicznej i nakładu środków.

Bardziej prawdopodobne jest wykorzystanie nowego algorytmu jako ostatecznej broni w cyberwojnie. Zaatakowane państwo mogłoby wykorzystać opisaną metodę do odłączenia od internetu wszystkich krajów, poza własnym. Byłaby to odwrotność sytuacji, jaką obserwowaliśmy niedawno w Egipcie, gdzie wyłączono internet tylko na obszarze kraju. Naukowcy mówią, że teoretycznie takie działanie jest możliwe i przyrównują je do odpalenia cyfrowej bomby atomowej.

Jak możemy się obronić?

Jak wskazują amerykańscy badacze, chwilowo routery nie posiadają możliwości obrony przed nowym atakiem. Aby zabezpieczyć sieć przed wyłączeniem, konieczne jest opracowanie metod ochrony. Jednym z zabezpieczeń mogłoby być przekazywanie aktualizacji protokołu BGP przez całkowicie odrębną sieć. Jednak takie rozwiązanie wymusza stworzenie właściwie kopii internetu, co z oczywistych względów jest bardzo mało prawdopodobne. Drugim sposobem obrony może być zmuszenie routerów do ciągłego utrzymywania połączeń. To jednak wymagałoby znalezienia nowych metod ochrony przed samym przeciążeniem pojedynczego routera. Chwilowo pozostajemy więc bezbronni - korzystajmy z sieci, póki działa.

WP - Grzegorz Barnik

Sieć telefoniczna i laptopy dla vipów - za czyje?

Przeczytałem dzisiaj ciekawą informację:

Polska jest w kryzysie, dług publiczny rośnie. Ale nic to. Polskę stać na wiele rzeczy w tym na zabawę. Obczajcie czemu:

Nawet 3 tys. osób już może w Polsce korzystać ze specjalnych telefonów szyfrujących rozmowy i przesyłanie danych. Sieć obsługuje i zabezpiecza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego - ujawnia "Gazeta Wyborcza".

Sieć Łączności Rządowej - to oficjalna nazwa systemu. ABW od 1 maja wydaje najważniejszym osobom w państwie telefony a niektórym też laptopy - pozwalające na prowadzenie rozmów, których nie da się podsłuchiwać, i przesyłanie danych siecią, do której włamanie jest niemożliwe.Dostęp do tej specyficznej sieci mają 33 grupy osób w Polsce, w tym członkowie Rady Ministrów, prezydent, premier, szefowie służb czy policji. Droga do bezpiecznej sieci nie jest jednak zamknięta. Dostęp do niej może uzyskać każdy, wobec kogo z takim wnioskiem wystąpi szef MSWiA.

Szyfrujący aparat telefoniczny lub laptop może też dostać każdy, wobec kogo z wnioskiem wystąpi szef MSWiA, jeśli uzna, że sprzęt jest mu potrzebny "w działalności bieżącej i w sytuacjach kryzysowych". W sumie sieć przygotowana jest na przyjęcie 3 tys. użytkowników telefonów i 500 laptopów.

Telefony, których używają nasze VIP-y nie różnią się wyglądem do przeciętnych telefonów dostępnych na rynku. Użytkownicy szyfrowanej sieci korzystają z dwóch terminali dostarczonych prze Nokię. Telefony są specjalnie zabezpieczone przed ingerencją z zewnątrz. Nie da się do nich podłączyć żadnego zewnętrznego urządzenia, a jakakolwiek próba sforsowania zabezpieczeń kończy się trwałym skasowaniem wszystkich danych przechowywanych w telefonie. Aby móc skorzystać z telefonu, należy też wprowadzić specjalne hasło generowane losowo przez token.

Połączenia obsługuje Polkomtel, jednak jeśli rozmowa jest szyfrowana, to odpowiada za to Centrala Telefonii Niejawnej prowadzona przez ABW. Poza najwyższymi władzami i ABW nikt nie wie, gdzie się ona znajduje

Znaczy - my dostaniemy w dupe, a przez takie telefony koledzy i znajomi posłów będa mogli załatwiać sobie sprawy bez wścibskich uszu innych ludzi. Co więcej. Jeśli tacy ludzie dostają szyfrowane telefony to znaczy że inne, nieszyfrowane będą podsluchiwane znacznie częściej. Wielki brat wkracza.... Ciekawe jak się to rozwinie...

wtorek

Jak polska kretynka okradła potrzebujących

Macie tu czarno na białym (a raczej białe na zielonym), że polskie idiotki patrzą tylko na kase i nic więcej.
Ilona Felicjańska. Zanim spowodowała wypadek samochodowy będąc pod wpływem alkoholu i przekreśliła swoją karierę, była znaną modelkąi filantropką. Jej fundacja Niezapominajka pomagała ofiarom wypadków losowych i nieuleczalnie chorym. Niestety nie ma już śladu po organizacji, którą prowadziła Felicjańska. Osoby, które wpłaciły pieniądze na konto fundacji są zaniepokojone. Z modelką, która leczy się z alkoholizmu w podwarszawskich Tworkach nie ma kontaktu!
Jak podaje tygodnik Twoje Imperium, 8-tygodniowa terapia w szpitalu psychiatrycznym w podwarszawskich Tworkach nie odniosła oczekiwanego skutku, dlatego modelka musiała wrócić do ośrodka. Ucierpiały na tym jej sprawy zawodowe i interesy fundacji Niezapominajka. Do redakcji tygodnika Twoje Imperium zgłosiły się osoby zaniepokojone losem pieniędzy, które przekazały fundacji Felicjańskiej.
Do fundacji nie można się dodzwonić. Nie ma też odpowiedzi na e-maila. Boję się, że przekazane przeze mnie pieniądze trafią do prywatnej kieszeni, zamiast do potrzebujących
Co gorsza, okazuje się, że ośrodek terapeutyczny dla osób z problemem alkoholowym, który w ubiegłym roku miała otworzyć Felicjańska, nigdy nie rozpoczął działalności! Dotąd nie odbył się tam ani jeden turnus. ak informuje tygodnik Twoje Imperium, nie można skontaktować się z Iloną Felicjańską. Modelka ma wyłączone telefony! Żadnych informacji nie można uzyskać też od jej męża, Andrzeja Rybkowskiego.
Fundacja Niezapominajka nie istnieje również w tegorocznym wykazie Organizacji Pożytku Publicznego! Czyżby Felicjańska zlikwidowała ją, nie powiadamiając o tym osób zainteresowanych jej działałnością? Wszyscy zadają sobie pytanie, czy Ilona Felicjańska rozliczy się z pieniędzy, które w ramach jednego procentu podatku przekazano na konto jej fundacji...

poniedziałek

RZECZ O SZMATACH

Jakże często zdarza się nam drogie szwagry spotykać w życiu szmaty. Ale kim sa takowe panny, które na to miano zasługują? No właśnie, spróbujmy zgłębić problem.
Moim zdaniem szmata to nie laska która lubi seks. Zakładając ryzykownie że jakaś polka go lubi. To pizda która za pomocą dupy uzyskuje różnego rodzaju przyziemne korzyści takie jak fajka, piwo czy równie łatwe do zdobycia rzeczy. To laska która jest tak pusta i prosta że nie potrafi do niczego dojść inaczej niż dupą. A często dojść do czegoś również nią nie potrafi. To ścierwo, którego dupa służy do wynajmowania na wszelkich imprezach po niewielkiej ilości alkoholu a nawet czasami na trzeźwo. Generalnie to dupa interesowna.
Mówię raz jeszcze. Nie mam nic przeciwko laskom które lubią się bzykać. To zupełnie normalne, w większości poza Polską. Cenię laski zboczone, niezboczone ale lubiące seks i bawiące sie dla przyjemności z niego płynącej. Ale nie, żeby coś osiągnąć. Wtedy taka panna to zwykła szmata. I niech mi żadna nie pierdoli że nie, bo urwe łeb pusty jak bęben i se już nie pokrzyczy :)

czwartek

Czego żąda kretynka?

Kretynki specjalizują się w żądaniach. Chcą tego i tamtego oraz owego. I wszystkiego od innych, nigdy od siebie. Rzućmy zatem okiem czego żądają zjebane polskie kretynki od facetów:

Facet musi... opuszczać deskę klozetową
Jak widzicie, panie nie zawsze mają wygórowane żądania - aby spełnić pierwsze z naszego zestawienia, nie potrzeba wcale ani nadludzkiej siły, ani sprytu, czy też zacięcia technicznego. Zauwazcie. To ty musisz opuszczać, ona nie musi podnosić. Ona nic nie musi. Musisz Ty. "opuszczona deska to spokój partnerki, a to z kolei spokój i harmonia w domowym zaciszu. Czy naprawdę lubisz słuchać, jaki to z ciebie brudas?" - pytają kobiety. Odpowiadam - mam w dupie co mówisz i słuchanie Ciebie


Złota rączka
Niestety, deska klozetowa to nie wszystko. W życiu liczą się jeszcze zepsute krany, poluzowane oparcia, uszkodzone zegary czy malowanie ścian. Owszem, zawsze można poratować się specem, który upora się z tym wszystkim za kilkadziesiąt złotych, jednak robiąc to osobiście, sprawiasz, że ona czuje się bezpieczna i pewna, że może liczyć na ciebie w każdej sytuacji. W końcu, jej ojciec radził sobie z każdą przewidzianą, czy też nieprzewidzianą sytuacją, co sprawia, że poprzeczka dla męża będzie zawieszona równie wysoko. A może nawet wyżej? Być może posiadanie podstawowych umiejętności majsterkowania, to już domena przeszłości, kiedy to facet był facetem i umiał zadbać o swój dom? Ona nic nie musi. Nawet machnąć młotkiem. Może być niedojebem bez mózgu. Ty masz zapierdalać jak dzik i naprawiać wszystko. Możesz mieć pewność ze ona sie nawet nie zainteresuje jak coś naprawiłeś. Mówiac krótko - ma to w dupie

Myślenie
Nie można wymagać od kogoś, czyli od partnera, tego czego sie samemu nie ma lub nie robi. Ale oczekują zeby facet był mądry. Mimo to i tak wybierają największych debili. Czy umiesz jeszcze myśleć? Wyrażać własne osądy, formułować opinie, zajmować stanowisko w danej sprawie? Jeśli tak to masz pecha, ponieważ kretynki są uległe i zawsze chcą ze wszystkimi sie zgadzać i nie daj boże żebyś z nią albo jej koleżankami sie nie zgodził. 3 wojna światowa zapewniona wtedy. Ale pierdolą że szukają mądrych i mających swoje zdanie. Masakra nie?
Kobietyubią myślących facetów, takich, co to mają głowę na karku i, z którymi można pokazać się w towarzystwie, bez gryzienia paznokci w obawie przed tym, co chlapnie tym razem. One bowiem są zawsze wypasione, tylko za Ciebie muszą się wstydzić, zauwazyłeś? Za nie nikt nigdy się nie wstydził

Gotowanie
Między sobą, kobiety często wymieniają się następnym spostrzeżeniem: mężczyzna w kuchni jest seksowny. Podobnie jak kobieta umiejąca zmienić koło. Ale akurat one mają w dupie czy są dla nas sexowne coś umiejąc. Uważają że kręcenie dupą wystarczy.

Języki
Języki są ważne - z wielu powodów. Po pierwsze, wakacje w danym kraju przybierają zupełnie nowy wymiar, kiedy potrafisz mówić językiem jego mieszkańców. Już sam fakt, że potrafisz zamówić jedzenie w Szwecji, Japonii, czy Meksyku, zrobi na niej olbrzymie wrażenie. Zauważ że to Ty masz umieć. Ona nie musi. Znowu nic nie musi. Poza tym, masz wówczas większe pole manewru przy wyborze partnerki - znasz hiszpański? Możesz więc zapolować na pannę Fuentes olewając prymitywną i zahamowaną polkę

Znajomość języków czyni cię kimś wyjątkowym, obytym - gwarantuje lepszą pracę, co przekłada się m.in. na wysokość zarobków (jak wiadomo, w związku pieniądze są ważne - im więcej ich macie, tym ciekawsze jest Wasze życie), dodatkowo sprawia że potrafisz znaleźć się wśród obcokrajowców, czy też zapoznawać się z dziełami wielkich tego świata  I oby jak najdalej pojebanych zahamowanych i prostackich polek. Także ucz się języków by mieć partnerkę która na to zasługuje

Poczucie humoru
Generalnie rzecz biorąc, ludzie z poczuciem humoru mają łatwiejsze życie. Są bardziej zdystansowani do świata, bardziej wyluzowani, potrafią też zauważać przede wszystkim korzyści, nie skupiając się na problemach. Stare porzekadło głosi "śmiej się, a cały świat będzie śmiał się z tobą, płacz, a będziesz płakał sam" i w dużej mierze jest to prawda - łakniemy towarzystwa ludzi wesołych i pogodnych, dzięki którym sami stajemy się wulkanami pozytywnej energii. Dlatego debilki tak często ryczą i walą fochy oraz mają pretensje o wszystko do wszystkich. Na szczęście nieszczęśliwych i chamskich nikt nie lubi, i dlatego większość z nich jest sama. Hura :)

Bycie dobrym ojcem
...a istnieje spora szansa, że będziesz też dobrym mężem. Z naukowego punktu widzenia, kobiety tak kreują swoje życie, aby móc jak najlepiej doglądać potomstwa. I to jest prawda. Ponieważ odkąd mają dziecko liczy sie dla nich tylko ono. Facet jest od zarabiania i utrzymywania jej i dziecka. Jesli tego nie robi, idzie do więzienia, albo płaci alimenty albo ma jeszcze gorzej w plecy. Od momentu gdy ona urodzi dziecko jesteś chodzącym bankomatem do końca życia upierdolonym. Współczuję.

I tyle.

sobota

Męskie Świnie

Magazyn „Gwiazdy”jakiś już czas temu opublikował ranking „znanych męskich szowinistycznych świń”. Aż miło popatrzeć, jak z wysokości gwiazd wygląda męski krajowy chlewik. Wysoko przy damskim korytku Michu Wiśniewski, dalej Korwin Mikke, następnie Cezary Pazura, a stawkę zamyka Maciej Maleńczuk.
Zauważcie że świniami męskimi zostali wybrani wyłącznie ci, którzy brzydzą się włażeniem w dupe, komplementowaniem pustki mózgowej oraz głupotą babską. Co więcej, są to jednocześnie Ci, którzy mają własne zdanie poparte najczęściej argumentami i logiką i mają odwagę i chęć tudzież kaprys mówić o tym głośno i przy każdej okazji. Czyli szczerzy. Wniosek - szczerość dla polskich kretynek jest równa bycia świniną. A to co z kolei świadczy o tychże kretynkach, których gdy zapytacie o ich priorytety liczy się przede wszystkim w męzczyźnie "aby był szczery i uczciwy". Najwidoczniej wyłącznie po to żeby przed koleżankami mów nazwać go świnią.
Jak nazwać kobietę, która zadaje się z jak to one nazywają "świniami"? Myśle że taka kobieta stoi na drabinie rozwoju znacznie niżej od tego, co takie świnie wydalają. Sądzę że to najbardziej celne określenie poziomu i klasy damskiej

piątek

Chiny ponownie - okrutne wobec obywateli

Lub Towarzyszy. W końcu tam panuje system taki jak u nas przed laty. Ale do tematu... Pamiętacie, jak jakiś czas temu Świat poraziła wiadomość o migracji sztuki ambasadorów wielkich gustów - Zespołu Bayer Full?
Państwo Środka zakupiło licencję do 30 ich piosenek, także hitów „Majteczki w kropeczki”, „Blondyneczka” czy „Cyganeczka Janeczka”. Dopiero teraz skojarzyłem pewne fakty historyczne i po lekkiej analizie doszedłęm do nieuniknionego wniosku że po agresji na Tybet i placu Tiananmen to kolejny brutalny gest władz wobec własnego narodu.

sobota

Znani faceci o kobietach :)

Bożyszcze wszystkich kobiet, w większości tych, które lubią rano wstawać, czyli Jarosław Kuźniar, uchylił rąbka swej męskiej duszy. Gwiazda TVN 24 wyznała między innymi – „Mądry mężczyzna wie, że kobieta mówi mniej niż myśli”. Kobieta? Myśli? Oj Jarosław.... Chyba musisz przemyśleć tę teorię...



Z kolei Maciej Maleńczuk oprócz bycia poetą, rockmanem, bluesmanem, publicystą i filozofem bywa także specem od kobiet. „Kobieta jest istotą, która kompletnie nie panuje nad tym, co się z nią dzieje w środku – naucza Maciej. – Kobieta wszystko robi podświadomie, bo o świadomości nie ma bladego pojęcia”. Widzieliśmy zdjęcia Maćka ze ślubu. Panna młoda była jakaś taka blada i bez pojęcia.

Jeśli zaś chodzi o Tomka Karolaka to okazuje się że aktor potrafi wycisnąć marketingowe soki ze wszystkiego, co robi. Filmu, teatru, rodziny, dziewczyny, drugiej dziewczyny czy reklamy. Ostatnio zelektryzował media informacją, że, cytuję: „szpara staje się coraz większa”. To o dramacie własnej diastemy. Mnie zarabianie na szparze wydaje się niemęskie....

I jako PostScriptum: Kobieta o urodzie prosto z dzieł mistrzów renesansu, czyli Magdalena Cielecka, na łamach „Twojego Stylu” wyznała prawdę straszną – „Żaden mężczyzna nie zakochał się we mnie, bo jestem pięknością”. Czujecie? :) Proponuje obejrzeć "samotność w sieci". Najgorszy film wszechczasów, w którym pani piękność zagrała główną rolę.

W świątecznym nastroju pozdrawiam

Śpiewać dla każdego

Przeczesując niegłębione połacie globalnej sieci dotarłem do porażającej informacji na temat polskiego wykonawcy piosenek posiadającego gruczoły mlekowe. Kiedyś, kiedy śpiewała utwór „Światło”, widzieliśmy zapalone lub zgaszone światło. Gdy śpiewała „Puszek Okruszek”, widzieliśmy jakiegoś kędzierzawego kundla. Dziś, gdy zaśpiewa na tym święcie, co będziemy widzieć oczami duszy? Otóż szanowni Państwo - Natalia Kukulska, jak wskazują badacze historii showbiznesu wystąpiła i reprezentowała żeńskość wokalną na IV Święcie Świni w gminie Siedlec. Rozumiemy granie do kotleta, ale żeby grać do kotleta, który jeszcze żyje?

A tak swoją drogą, swój do swojego ciągnie co? :)

środa

Hiny Gurom

"Znany hiński artysta zaginął" - news takiej treści pojawił się w gazecie "Dziennik Łódzki" - numer 79. Gratulujemy.

Obok obrazek pokazujący przerażającą prawdę, że nie tylko dziennikarki (nie mam wątpliwości że to była dziennikarka) w Łodzi nie posiadły umiejętności posługiwania się językiem polskim w stopniu niekompromitującym.

Eh...

wtorek

Co Polka wie o antykoncepcji?

Gówno wie. Boi sie chodzić do ginekologa i nadal uważa że zajść w ciążę można przez pocałunek a masturbacja jest grzechem. Okazuje się, że tego tematu unikają jak diabeł święconej wody (podobnie jak i samego seksu), a połowa z nich uważa, że aby nie zajść w ciążę wystarczy po prostu obserwować swoje ciało.

Czas spojrzeć prawdzie w oczy – ponad połowa z Polek odwiedza ginekologa rzadziej niż raz na dwa lata. Wstydzą się, wymawiają brakiem czasu i dostępu do specjalisty, boją, że lekarz wykryje coś poważniejszego niż infekcję. Zamiast wyjść naprzeciw własnym lękom, zrobić cytologię i upewnić się, że są zdrowe, wolą drogę ucieczki.
Podobnie rzecz się ma z tematem antykoncepcji. Stosujemy kapturki, prezerwatywy, pigułki, ale też wiele (ponad 30 proc.) uważa, że metody naturalne i obserwacja własnego ciała wystarczą, by nie zajść w ciążę. Wyobrazacie sobie jak trzeba być zacofanym i zaściankowym żeby mieć takie przekonanie?
Kiedy dwa lata temu przeprowadzono badania wśród mieszkanek naszego kraju, 44 proc. ankietowanych przyznało, że w ich ocenie stosunek przerywany jest równie skuteczny, jak inne metody antykoncepcji. Wstyd? Raczej brak wiedzy na temat innych metod. Pigułka antykoncepcyjna, mimo, że niedawno świętowała swoje 50 urodziny, nadal jest przedmiotem domysłów i dziwnych opowieści, często wyssanych z palca. Kobiety boją się przyrostu wagi, kłopotów z wątrobą, problemów z późniejszym zajściem w ciążę, faktu, że hormony wpłyną na rozwój dziecka, a nawet tego, że stosując tę metodę antykoncepcji nie będą mogły pić alkoholu. Bo to idiotki. Jak w każdej innej dziedzinie życia, tak i w tej gówno o życiu i własnej dupie wiedzą

poniedziałek

Jak krętaczka kombinowała....

Natknąłem się na ciekawy artykuł w internecie. Przeczytajcie jak głupia pizda kombinowała żeby nie pracować i wyciągać kasę od bogu ducha winnego faceta i państwa

"Kobieta twierdziła, że od wypadku samochodowego nie jest zdolna do pracy i cierpli z powodu niepełnosprawności. Z tego tytułu mąż płacił jej duże alimenty. Kłopot w tym, że kobieta zamieściła w sieci zdjęcia, na których nie wygląda na niepełnosprawną. Widać, jak uprawia taniec brzucha.

Podająca się za niepełnosprawną Dorothy McGurk z Nowego Jorku zamieściła w sieci zdjęcia, na których tańczy taniec brzucha.


Fotografie i wpis, w którym kobieta chwali się uprawianiem tańca brzucha przez kilka godzin dziennie zauważył eks-mąż pani McGurk. I pozwał byłą żonę, której od lat płaci miesięcznie 850 dolarów alimentów. Kobieta twierdziła bowiem, że od wypadku samochodowego w 1997 nie jest zdolna do pracy.

Zdjęcia dowiodły jednak, że rany odniesione w wypadku najwyraźniej nie są aż tak poważne. Sąd przyznał rację Brianowi McGurkowi i obniżył alimenty do 400 dolarów."

A moim zdaniem laska była i jest niepełnosprawna. Umysłowo. Jak każda. Na szczęście za ten rodzaj upośledzenia nie należy sie ani renta ani alimenty a jedynie patrzenie z politowaniem. Lub bez.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...